Sekret wart odkrycia w kamiennym labiryncie Trogiru
Jest coś magicznego w przypadkowym trafieniu na restaurację taką jak Franka. Ukryta w wąskich uliczkach Trogiru, zaledwie kilka kroków od mostu łączącego to wpisane na listę UNESCO wyspiarskie miasteczko ze stałym lądem, ta kameralna restauracja sprawia wrażenie dobrze strzeżonej lokalnej tajemnicy — i byłam zachwycona, że ją odkryłam.
Miejsce
W chwili, gdy przekraczasz próg, otacza cię autentyczny dalmatyński urok: starożytne kamienne mury, delikatne oświetlenie i atmosfera szepczącą o wiekach historii. Ale prawdziwym skarbem jest małe patio, szczególnie czarujące wieczorem, gdy delikatny gwar przechodniów tworzy idealne tło dla spokojnej kolacji.
Jedzenie
Menu Franki to list miłosny do śródziemnomorskich smaków z zachwycającymi włoskimi akcentami. Nie mogłam się oprzeć i zaczęłam od kremowej burraty, po której przyszedł czas na makaron z truflami — absolutne marzenie. Owoce morza są nieskazitelnie świeże i przygotowane z dbałością, pozwalając lokalnym składnikom zabłysnąć. Na lunch gorąco polecam ich przystępne cenowo zestawy lunchowe, jeśli chcesz spróbować tego, co najlepsze, bez zbędnego zastanawiania się.
Moja rekomendacja
Rozpocznij wieczór od kieliszka Extra Brut Tomac — rześkiego, eleganckiego i będącego idealnym wstępem do tego, co nadchodzi. Niezależnie od tego, czy zwiedzasz Trogir na jeden dzień, czy zatrzymujesz się w jednym z ich przytulnych pokoi na piętrze, Franka zasługuje na miejsce w twoim planie podróży. Zaufaj mi, ten ukryty klejnot nie zawiedzie.










